5 maja 2017 Udostępnij

Poradnik fotografowania dzieci

Fotografowanie dzieci jest niełatwą sztuką, co jednak nie oznacza, że nawet totalny laik nie jest w stanie się tego nauczyć. Każdy, nawet najwybitniejszy fotograf, stawiał kiedyś pierwsze kroki w tej dziedzinie - jeśli więc właśnie zaczynamy naszą przygodę z fotografią, przyjrzyjmy się, jakie warunki trzeba spełnić, by robić dzieciom dobre zdjęcia.

Rodzic - paparazzo
Zacznijmy od tego, że jako rodzice, rzadko potrafimy zdobyć się na odpowiedni dystans, bowiem każdy wizerunek naszego szkraba wydaje nam się fantastyczny. Warto jednak ćwiczyć powściągliwość i od razu po wykonaniu zdjęć przeprowadzać ostrą selekcję. Zastanówmy się, jak będą wyglądały nasze rodzinne albumy, jeśli każdego dnia wykonamy (i zachowamy dla potomności) kilka czy kilkanaście ujęć? Oczywiście, nikt nigdy nie będzie w stanie przejrzeć całej tej fotodokumentacji. Dlatego skupmy się na jakości, zamiast na ilości i postarajmy się, aby fotografie, jakie zrobimy naszemu dziecku, były dla niego pamiątką, a nie balastem.

Sprzęt
Kiedy maluszek przychodzi na świat, wielu świeżo upieczonych rodziców - mimo iż nie posiadają żadnego doświadczenia w zakresie fotografii - od razu pędzi do sklepu po najnowszą lustrzankę z zestawem obiektywów. Jeśli okaże się, że fotografowanie to ich pasja – będzie wspaniale. Jeśli jednak ten drogi, specjalistyczny sprzęt będzie się marnować, pracując ciągle w trybie „auto”, to naprawdę szkoda pieniędzy.
Tak naprawdę, aparat, którym będziemy uwieczniać wyczyny naszego malucha, powinien przede wszystkim być wygodny i prosty w użyciu. Torba z ciężką lustrzanką to raczej nie jest coś, co zabierzemy na plac zabaw, więc najprawdopodobniej zostawimy ją... w domu. Znacznie lepiej sprawdzi się tu niewielki, kompaktowy aparat, który zawsze możemy mieć pod ręką.
Pamiętajmy też, że aparat powinien być szybki – jeśli od chwili naciśnięcia przycisku do zrobienia zdjęcia będzie mijać zbyt wiele czasu, stracimy wiele wspaniałych, naturalnych ujęć.

Poziom
Dorosły człowiek patrzy na świat z nieco innej pozycji, niż kilkulatek. Z tego powodu, jeśli chcemy zrobić dziecku dobre zdjęcia, musimy... zejść do parteru. Fotografowanie malca z naszej naturalnej wysokości, czyli z góry, zaburza perspektywę i sprawia, że dziecko wygląda, jak postać z japońskiej kreskówki; głowa wydaje się zbyt duża, a reszta ciała – nienaturalnie pomniejszona.
Jeżeli tylko możemy, starajmy się też unikać zdjęć pozowanych - znacznie lepsze fotografie zrobimy, pstrykając je z ukrycia. Pamiętajmy przy tym, by wyłączyć dźwięk w aparacie – maluch może poczuć się spięty, kiedy jego zabawę co chwila będzie przerywał dźwięk kolejnej „migawki”.